O książkach Roberta Kiyosaki
Opublikował/a dopalaczus w dniu styczeń 15, 2008
Znane są wśród ludzi interesujących się finansami książki Roberta Kiyosaki, jak “Bogaty ojciec, Biedny ojciec”, “Kwadrant przepływu pieniędzy” czy “Inwestycyjny poradnik bogatego ojca”. Jest ich zresztą o wiele więcej i nawet nie nadążam z tytułami różnych nowości z serii “Rich dad”.
Nie o tym jednak miałem. Ludzie mają różne podejście do tych książek. Dla niektórych to odkrycie ameryki, zachwycają się na całego, a autora traktują jak guru. Inni z kolei poddają go miażdzącej krytyce.
Krytykanci mają naprawdę sporo racji. Prawdopodobnie jego historie są ubarwione, a książka jest przede wszystkim ideologiczno-motywacyjna. To trzeba podkreślić: z tej książki nie nauczysz się inwestowania! Nie nauczysz się biznesu. Możesz tylko zmienić swoje myślenie, podejście i się zmotywować.
To nie jest źle według mnie. Ok, tego też ludziom potrzeba. Ale trzeba o tym jasno mówić… a tymczasem wielu rozpowada niestworzone rzeczy o książkach Kiyosaki’iego, zamiast szczerze mówić o czym są.
Podchodzę do nich ostrożnie. Nie należy ich przeceniać, ale też bez przesady z krytyką. Jeśli ja potrafię wyciągnąć z nich coś dobrego dla siebie, co mi pomoże, to jest dobrze i nikt nie ma prawa mi zarzucać, że jestem naiwny, co się niestety czasem dzieje.
A więc wniosek mój jest taki: jeśli któraś książka Roberta Kiyosaki może Ci w czymś pomóc, to skorzystaj z niej i tyle. Ale podchodź do tego z rozsądkiem.